Dla zainteresownych minionymi i obecnymi wydarzeniami Sołectwa Kamiennik i okolic .
Część I
‘’ ZIMA STULECIA ‘’
Jak se staniesz przed Wielkim Sądem i cie spytajom „kto?”,
nie będziesz mówił filozof ani redaktor, ale powiesz – „jo”
(ks. J. Tischner)
WSTĘP
Opis wydarzeń opiera się na faktach, które miały miejsce w Polsce, gminie Drawsko oraz w Kamienniku. Dodatkowo niektóre z nich zostały opisane na podstawie przekazów ustnych mieszkańców.
Moja opowieść pt. „Kamiennik – wczoraj i dziś na przestrzeni lat” stanowi kontynuację spisanej przeze mnie wcześniej historii tej miejscowości. Zostanie ona uzupełniona o nowe informacje, kluczowe postacie, zmiany w infrastrukturze oraz ważne wydarzenia historyczne dotyczące naszej wsi.
Tak zwana „zima stulecia” w Polsce rozpoczęła się na przełomie 1978 i 1979 roku, podczas mojej służby wojskowej w Poznaniu. Ogromne opady śniegu i ekstremalnie silne mrozy wywołały całkowity paraliż kraju. Zamarznięte zwrotnice wstrzymały transport kolejowy i drogowy, a służby techniczne nie były w stanie samodzielnie poradzić sobie z tym kataklizmem. Do akcji zmobilizowano wojsko, które przez wiele dni pracowało nad przywróceniem ruchu.
W tamtym czasie w stołówkach kolejowych wydawano posiłki regeneracyjne. Jako jeden z podoficerów byłem odpowiedzialny za codzienne ustalanie z kierowniczką kuchni liczby porcji dla żołnierzy. Zima uderzyła wtedy w całą Polskę, ze zdwojoną siłą dotykając również Kamiennik. Paraliż komunikacyjny i gospodarczy dotknął gminę Drawsko podobnie jak całą zachodnią część kraju, a główne uderzenie nastąpiło w noc sylwestrową z 31 grudnia 1978 na 1 stycznia 1979 roku.
Intensywne opady śniegu (nawet do 80 cm w ciągu doby) oraz silny wiatr tworzyły zaspy sięgające kilku metrów. Lokalne drogi w mniejszych miejscowościach, takich jak Kamiennik, pozostawały nieprzejezdne nawet przez 2,5 miesiąca. Temperatura drastycznie spadła, osiągając w gminie Drawsko poziom poniżej -20°C, a w szczytowych momentach nawet -30°C.
Wiele wsi w Wielkopolsce zostało odciętych od świata. Transport żywności, w tym chleba i mleka, musiał odbywać się przy wsparciu wojska i ciężkiego sprzętu. Zima na wsi oznaczała walkę o przetrwanie inwentarza i żmudne odśnieżanie dróg dojazdowych do gospodarstw, często przy użyciu ciągników z pługami. Mieszkańcy musieli własnoręcznie kopać tunele w śniegu, aby wyjść z domów i dotrzeć do obór czy studni.
Engelbert Urbanek
CDN…









