” AKTUALIZACJA HISTORII O KAMIENNIKU OD 1945 – CENTRA”

CZĘŚĆ II

‘’ Przywołanie wspomnień – Kontekst historyczny działalności zakładu w Kamienniku ‘’

Po przejściu frontu na zachód zakład ruszył na nowo. W marcu 1945 wydzierżawił go Bolesław Schmidt. Historia zakładu jest bardzo bogata i związana z produkcją opakowań drewnianych. Po roku 1948 zakład został przejęty przez Powiatową Spółdzielnię, a następnie 21 . 01 . 1949 roku zakład został przejęty przez DMP w Poznaniu na ul. Chełmińskiego. W tym okresie nastąpiło rozszerzenie asortymentu. Oprócz opakowań produkowano stoły biurowe, ławki szkolne, suszarki kulisowe oraz stolarkę budowlaną. Decyzją Państwowej Rady Narodowej z dna 20 . 11 .1951 .roku wszedł on jak ,, zakład T3 F-KA  skrzyń w Kamienniku ” w skład zakładu przemysłu terenowego. Od momentu kiedy zapadły decyzje wybudowania w Poznaniu nowej fabryki akumulatorów zasadowych, powstał problem z wykonaniem korpusów baterii, gdyż zakładowa stolarnia w Poznaniu nie umiała sprostać zwiększającemu zapotrzebowaniu na korpusy drewniane. Potrzebny był kooperant, który sprostałby trudnym wymaganiom stawianym korpusom. Robiono wiele prób w celu pozyskania odpowiedniego kooperanta. Wielu odpadło, gdyż nie umieli oni utrzymać wyrobów w odpowiedniej klasie jakości jakiej wymagała elektrochemia. Pozostał jeden z, którym najlepiej układała się współpraca. Był to zakład w Kamienniku. Decyzją Państwowej Rady Narodowej z dna 20 . 11 .1951 .roku wszedł on jak ,, zakład T3 F-KA  skrzyń w Kamienniku ” w skład zakładu przemysłu terenowego z siedzibą w Czarnkowie, a następnie w 1972 roku w skład Centry Poznań   – filia Kamiennik. 
Dnia 5 . 02 . 2026 rok na moje zaproszenie odwiedził mnie Konrad Gapski – najstarszy były pracownik pamiętający początek działalności zakładu po II wojnie światowej. Poprosiłem pana Konrada Gapskiego aby swoimi słowami przybliżył mi historię działalności zakładu w Kamienniku. Dzięki temu, a także w oparciu swoich wspomnienień opisuję historię CENTRY, gdyż również w nim byłem zatrudniony w latach 1980 – 1986.
Kondrad Gapski – Urodziłem się w 1939 roku, a pracę w tutejszym zakładzie rozpocząłem w 1956 roku mając szesnaście lat. Przed moim rozpoczęciem pracy został zlikwidowany trak, który przez lata tu funkcjonował. Jako dzieci często patrzyliśmy na jego pracę i bawiliśmy się nieopodal. Do domu wracaliśmy z ubraniami pokrytymi żywicznymi plamami. Tuż po moim zatrudnieniu następowały różne zmiany na zakładzie.
Postanowiono wybudować barak w, którym mieściły się biura dla kierownictwa – Kierownika, Majstra, Magazyniera i pań pracujących w administracjii. W baraku mieściła się również świetlica i szatnia. Świetlica pełniła rolę stołówki i miejsce zebrań pracowników oraz organizacji różnych imprez. Najważniejszymi były zawody wielodyscyplinowe w różnorakich konkurencjach sportowych. Popularnymi imprezami tamtych czasów były różnego rodzaju zabawy zakładowe, a głównie zorganizowany w niej Sylwester. Imprezy te były organizowane przez prężnie działające związki zawodowe.
Podstawą konstrukcji nośnej baraku był szkielet z kantówek drewnianych postawionych na bloczkach betonowych. Szkielet na zewnątrz był obity deskami na zakładkę.  Od wewnątrz ściany były wykończone  płytą pilśniową, która była pomalowana. Dach był wykonany dwuspadowo z desek pokrytych papą na lepiku. Z tyłu biurowca był barak z drewna służący jako magazyn różnorakiego sprzętu i części do maszyn, wkręty, gwoździe oraz wiele inych asortymentów potrzebnych związanych z produkcją i naprawą maszyn produkcyjnych.
W latach 1984 – 1985 został wybudowany z gazobetonu cegły budynek kuchni. Pomiędzy kuchnią, a świetlicą było przejście łączące obydwie części. Obiekt ten był skomunikowany ze świetlicą za pomocą wewnętrznego przejścia łączącego obie części. Od strony obecnej drogi 133 tuż obok biur została wybudowana portiernia.
Na przeciwko portierni i biur powstał barak popularnie zwany usługami. Usługi były miejscem, w którym powstawały różnorodne wyroby z drewna. Realizowano tam zlecenia dla macierzystego zakładu, a także świadczono pomoc stolarską pracownikom i lokalnej społeczności między innymi stolarkę budowlaną, stoły, krzesła itd. Początkowo pan Gapski zajmował się wyrobem skrzynek w środkowej hali sąsiadującej z kotłownią, a w kolejnym etapie pracował jako stolarz w sektorze usług.
Środkowa hala tętniła życiem pracowało w niej sporo ludzi, którzy obsługiwali różnorodne maszyny do produkcji – pilarka, heblarka, frezarka, szlifierki do obróbki drewna, grubosciówka oraz obrzynarka dwustrona. W tej hali było także stanowisko szlifierza pił tarczowych. W  hali były wykonywane różne prace związane z produkcją. Zakres produkcji obejmował zróżnicowane modele skrzynek wraz z formatowaniem elementów pod ich wymiar. Miejsce to mieściło także montażownię – to właśnie tam odbywało się skręcanie skrzynek.
W kolejnym etapie stanowisko szlifierskie zostało zlokalizowane w nowym warsztacie, działającym przy usługach. Od lat siedemdziesiątych przy szlifierni od strony drogi 133 działał kiosk spożywczy, w którym zaopatrywali się pracownicy oraz mieszkańcy wsi powiązany z Gminą Spódzielnią z Drawska.Wraz z początkiem lat 90. ubiegłego stulecia kiosk przeszedł w ręce prywatne i działał do 2000 roku.
Przed powstaniem sektora usług w tej lokalizacji funkcjonował trak tartaczny, którego stały napęd stanowiła lokomobila. Urządzenie to stanowiło zintegrowany zespół kotła i silnika parowego, napędzający trak oraz pozostałe maszyny poprzez system kół pasowych.Na terenie zakładu lokomobila napędzała prądnicę, stanowiącą źródło zasilania dla maszyn pracujących w systemie prądu stałego. Maszyna ta stanowiła nieocenioną pomoc na terenach niezelektryfikowanych. Jej kocioł był przystosowany do spalania drewna, węgla i torfu. Poniżej działu usług, w lokalizacji dawnego traka i lokomobili, powstał nowy budynek mieszczący kotłownię oraz zaplecze sanitarne (łaźnię) dla załogi. Teren usług od kotłowni oddzielała ścieżka, stanowiąca bezpośrednie połączenie zakładu z domem kierownika. Początkowo mieszkał tam Edmund Tymek z rodziną, a po zakończeniu przez niego pracy zawodowej, budynek zajął jego następca – pan Andrzej Dolny wraz z bliskimi.
Należy zaznaczyć, że dzięki elektryfikacji zachodniej części Wielkopolski, w której leży Kamiennik, prace modernizacyjne w pierwszej połowie lat 50. postępowały bardzo intensywnie. Doprowadzenie linii energetycznych do wsi pozwoliło na stały rozwój zakładu. Wzniesiono wówczas dodatkowe hale, zwane potocznie przerzynalnią, montażownią oraz klejarnią, i wyposażono je w nowoczesny park maszynowy zasilany energią elektryczną.Wraz z rozwojem filii Centry w Kamienniku wzrastała liczba pracowników. Kadra składała się nie tylko z lokalnych mieszkańców, lecz także z osób dojeżdżających z sąsiednich miejscowości. Budowę kotłowni zrealizowano w latach 1958–1959. Przez kolejne dekady (lata 60., 70., 80. i 90. XX wieku) węgiel dostarczano transportem mieszanym. Najpierw trafiał on koleją do Drawskiego Młyna, który dysponował bocznicami przeładunkowymi. Tam pracownicy zakładu rozładowywali wagony ręcznie, a z czasem przy użyciu cyklopa. Ostatni etap transportu z bocznicy do zakładu odbywał się początkowo wozami konnymi, a później ciągnikami z przyczepami oraz samochodem ciężarowym marki Star.

CDN

Autor: Engelbert Urbanek